1.
Jak informuje ligotti.net, „The Conspiracy Against the Human Race” Ligottiego jest już dostępna w przedsprzedaży (tutaj), planowana data wydania to kwiecień br. Jak widać ze spisu treści, zawartość została (zgodnie z zapowiedziami) mocno zmieniona w stosunku do skryptu, który był zamieszczony przez pewien czas na ligotti.net.
2. Coraz trudniej jest mi znaleźć czas na pełne tłumaczenia, dlatego uznałem że może warto od czasu do czasu zamieścić tu choćby informację czy link do szczególnie interesujących wydawnictw. Być może w swoim czasie zbierze się większa lista, z której powstanie osobna podstrona.
Tymczasem warto zwrócić uwagę na poniższe książki:
- Peter Watts, „Ślepowidzenie”. Powieść hard science-fiction, koncepcyjnie mocno opierająca się „Being No One” Thomasa Metzingera. Więcej o książce można się dowiedzieć tu, z tej samej strony bardzo interesującą dyskusję na temat koncepcji Metzingera i ich miejscu powieści Wattsa.
- Thomas Metzinger, „The Ego Tunnel” – pierwsze popularnonaukowe wydawnictwo Metzingera. Ogromna rekomendacja, doskonałe wprowadzenie w tematykę.
- Daniel M. Wegner, „The Illusion of Conscious Will” – publikacja ta jest w całości dostępna w internecie dzięki Google Books (link). Od dawna przymierzam się do zamieszczenia jakichś jej fragmentów, niestety nie jest to takie proste – trudno jest z niej coś wyrwać tak, aby tworzyło jakąś w miarę niezależną całość.
- Todd E. Feinberg, „Altered Egos” – niezwykła kolekcja syndromów neurologicznych, ukazująca jak delikatnie zbudowane jest poczucie „ja”.


Fajnie ze zamiesciles tytul i autora „slepowidzenia” juz szukam tego egzemplarza w ksiegarniach.
ad. 1 – bought, consumed, died. thank you very much! ,-)
Filozofujac sobie o umysle zaczalem dochodzic do podobnych wnioskow. Przygladajac sie tzw. Problem of Personal Identity, zauwazylem, ze jedynym problemem jest dogmatyczne przywiazanie do „Personal Identity”. Obejrzalem filmiki na YouTube i poczytalem troche i spodobalo sie
Dziekuje za wysilek wlozony w udostepnienie materialow.
Nie do konca jednak widze rozwiazanie w podejsciu redykcjonistycznym. Z podobna krytyka spotkalem sie z innej strony, wiec pomyslalem, ze moze to kogos zainteresowac. Mam na mysli Robertsa Avensa, w ktorego ksiazce „The new gnosis: Heidegger, Hillman, and angels” znalezc mozna np.: „a separation of our awareness from the imperial ego by creating a vantage point from which the ego too can be seen as an image among other images. In our ordinary states of wakefulness we act as if we are the center of all that is to be perceived; we appear distinct from the circle of images around us. When, however, the ego is perceived as an image among other things, it recovers its predestined place on the circumference of the circle.”
Do przeczytania jest tez ksiazka Teeda Rockwella „Neither brain nor ghost”. Probuje przelamac kartezjanski problem relacji dwoch roznych substancji. „He proposes instead that mental phenomena emerge not merely from brain activity but from an interacting nexus of brain, body, and world. The mind can be seen not as an organ within the body, but as a „behavioral field” that fluctuates within this brain-body-world nexus.”
Ciekawe, ze z coraz czesciej i z roznych stron zaczynaja sie pojawiac glosy poddajace w watpliwosc absolutnie podstawowy aksjomat naszego (europejskiego/zachodniego) sposobu myslenia – JA.
Pozdrawiam!
Dzięki za komentarz.
Osobiście nie odbierałbym podejścia Metzingera jako redukcjonistyczne – ostatecznie opisuje on zjawiska zachodzące na poziomie systemu, nie stara się rozkładać go na coraz to drobniejsze części. W ogóle myślę, że podejście stricte redukcjonistyczne to raczej relikt przeszłości, coraz częściej mówi się natomiast o emergencji.
Co do cytatu Rockwella, który przytoczyłeś – przykład eksternalizmu i podejścia enaktywnego – jest w tym na pewno wiele prawdy, ale nie przekonują mnie niektóre skrajne twierdzenia przedstawicieli tego nurtu (typu „świadomość to wytwór społeczny”).
Rzeczywiscie Metzinger operuje pojeciem „system” – pytanie z czego sie sklada system? Jesli z poszczegolnych organow (np. system nerwowy, endykronologiczny etc.) to wciaz redukcja. Musze obejrzec raz jeszcze bo nie pamietam czy dokladnie definiowal system.
Swiadomosc nie moze wytworem stricte spolecznym, co do tego sie zgadzam i dowodow na to dostarcza choc neurobiologia. Moge jednak sie zgodzic, ze wplyw spoleczny moze miec jakis wplyw na ostateczny ksztalt swiadomosci. Mysle, ze oba stwierdzenia sa oczywistymi oczywistosciami
Argument emergencji jakos do mnie nie trafia. To przypomina mi czasem „definicje” niektorych chorob, ktore tak naprawde sa katalogiem wlasciwosci – symptomów i jakiejs tam synchronizacji czasow-przestrzennej. Wciaz nie wiem jak wyglada proces powstania swiadomosci, a przede wszystkim jak z czegos materialnego powstaje cos niematerialnego. Byc moze za malo poczytalem… Być może to dobry trop, ktory doprowadzi do owych wyjasnien.
Wroce do dyskusji jak poczytam wiecej o emergencji i podejsciu enaktywnym