Zdaję sobie sprawę, że nie dodałem żadnego wpisu już od dobrych 4 miesięcy. Przechodzę jednak ostatnio spore zawirowania i trudno jest mi znaleźć czas na tłumaczenia. Wszystko wskazuje na to, że będzie z tym teraz coraz gorzej, dlatego niestety muszę zapowiedzieć, że ten oraz następny wpis będą prawdopodobnie ostatnimi na dość długi czas.

Nie oznacza to, że nie zamierzam w tym okresie pracować nad tą stroną. Chwilowo skupię się jednak przede wszystkim na redakcji wcześniej publikowanych tu tłumaczeń. Jest oczywiste, że wiele z nich pozostawia sporo do życzenia, naprawdę brakuje im redakcji choćby kogoś z polonistycznym wykształceniem.
Będąc w temacie – kilka dni temu zupełnie przypadkowo natrafiłem na bloga, którego autor (polonista) opublikował własne tłumaczenie opowiadania Ligottiego “Purity” (link bezpośredni). Z całego serca polecam! Mam szczerą nadzieję, że autor na tym tłumaczeniu nie poprzestanie – gratuluję!

Opowiadanie zostało jak widać opublikowane w formacie .pdf – trzeba przyznać, że to doskonałe rozwiązanie. Dlatego też zastosowałem je w nowym tłumaczeniu – opowiadaniu Nasz tymczasowy nadzorca. Zamierzam też przygotować podobne wersje wybranych, wcześniej opublikowanych tutaj tekstów – po ich uprzedniej ponownej redakcji.

5 odpowiedzi na “Aktualności”

  1. #1 zacmienie.org napisał:

    Bardzo, bardzo się cieszę, że chcesz tłumaczyć kolejny tekst! I jednocześnie szkoda że wcześniej padło akurat na “Nadzorcę”… Szczerze mówiąc, pracując nad tym tekstem gdzieś tam chodziła mi po głowie myśl, że możesz właśnie tłumaczyć to opowiadanie. Jak zaawansowane były prace nad tym tłumaczeniem? Może moglibyśmy jakoś wykorzystać przetłumaczoną przez Ciebie partię tekstu do stworzenia nowej, lepszej wersji tłumaczenia? Bardzo przydałoby się świeże, odmienne spojrzenie na niektóre ze zdań z oryginału – a tekst jest jak sądzę wart możliwie najlepszego dopracowania.
    Jest jeszcze jedno opowiadanie, które z powodzeniem mogłoby dopełnić dwa ze zbioru “Teattro Grottesco”, mianowicie – “I have a special plan for this world” (nie ten z płyty Current 93). Polecam:)
    Dziękuję za miłe słowa na Twoim blogu. Mam nadzieję, że amatorszczyzna bijąca z moich tłumaczeń nie jest dla polonisty zbyt rażąca:)
    Serdecznie pozdrawiam, pozostańmy w kontakcie!

  2. #2 aske napisał:

    Szkoda, ze bedziesz coraz mniej aktywny na stronie.

    Blagam tylko niech ta strona nie zniknie z sieci… na wszelki wypadek ją sobie pobralem

    Zycze powodzenia ogolnie we wszystkim i pozdrawiam

  3. #3 P.Griffin napisał:

    Bardzo mi miło, że mój przekład się spodobał:) Tym bardziej, że wspomniano o nim na jednej ze stron, które regularnie odwiedzam. Tak się sklada, że właśnie sam tłumaczyłem “Our Temporary Supervisor”, ale zostałem uprzedzony;) W takim razie postaram się uzupełnić dylogię o Quine Org. i zabiorę się do pracy nad “My Case For Retributive Action”;)

  4. #4 Uriel napisał:

    Dzięki za miłe słowa – strona nie zniknie i tak jak zapowiedziałem, będę nad nią dalej pracował. Ograniczę się jednak przede wszystkim do opublikowanych tutaj już wcześniej tłumaczeń. Wiele z nich zawiera rażące błędy i wymaga ogólnej rewizji. Będę dodawał informację, jeżeli przeprowadzę poprawę danego tekstu od początku do końca.
    Być może za jakiś czas dorzucę też kilka wybranych cytatów z “Being No One” Metzingera.
    Wszystko to jednak dopiero za jakiś czas – póki co mam naprawdę za mało czasu.

  5. #5 P.Griffin napisał:

    Prace jakoś bardzo zaawansowane nie były, znajdowały się na etapie surowego przekładu, do momentu, gdy Blecher decyduje się wejść do biura nadzorcy. Na razie brzmiało to bardziej po polskiemu niż po polsku;) Przy Purity dało się wprawdzie osiągnąć przyzwoity efekt przy dwóch redakcjach (nie licząc etapu tłumaczenia), ale wydaje mi się też, że Purity jest, pod względem językowym, szczególnie jeśli idzie o składnię, tekstem trochę prostszym. Jeśli chcesz, to oczywiście prześlę Ci rezultaty tych zmagań;)

    Wydaje mi się natomiast, i być może to byłby pomysł, który warto pociągnąć (taki miałem przynajmniej zamiar), aby napisać co nieco o samym opowiadaniu. To jest oczywiście fantastyczna, przepełniona czarnym humorem satyra na obyczaje wielkich korporacji, ale takich jadowitych tekstów jest wiele. Najbardziej intrygujący jest trop, który prowadzi od nazwy, Quine Org. Wydaje mi się, że to dość jednoznaczna aluzja do osoby Willarda Van Ormana Quine’a, zwłaszcza do jego holizmu epistemologicznego. Oczywiście szanowny Willard Van Orman nie jest tak złowieszczą postacią jak fikcyjna organizacja, z którą dzieli nazwisko, jednakże tak mi się w sumie wydaje, że ten rozbudowany w opowiadaniu opis pracy robotników, którzy składają malutkie elementy nie wiedząc, skąd się wzięły, ani jakie jest ich przeznaczenie, jest jakąś alegorią procesu budowania doświadczenia przez kulturę, co jakoś z myślą Quine’a koresponduje. Oczywiście, tropów powiązanych z szacownym filozofem jest tam znacznie więcej i być moze tutaj byłoby coś ciekawego do powiedzenia. Tak mi się przynajmniej wydaje, gdyż nie jestem, niestety, filozofem i Quine’a znam pobieżnie.

    A, Twoje przekłady są naprawdę znakomite. Przede wszystkim, świetnie oddają charakterystyczną, Schulzowską prozodię, jakiej Ligotti używa. Wydaje mi się, że to jest najważniejsze w przekładzie, zwłaszcza tak specyficznego pisarza, ponieważ pozostałe kwestie to już rzeczy natury kosmetycznej. Pewnie, zawsze można coś poprawić i ulepszyć, ale czytając Twoje tłumaczenia wie, że czyta się Ligottiego z literackiej krwi i kości, a nie wolny przekład;)

    Co do I Have A Special Plan… to chyba było ono zamieszczone w zbiorku My Work Is Not YetDone?

Pozostaw odpowiedź