Poniższy esej Thomasa Metzingera pochodzi ze zbioru „Niebezpieczne idee we współczesnej nauce” pod reakcją Johna Brockmana, wyd. w Polsce w 2008.

***

Wszyscy chcielibyśmy wierzyć, że uczciwość intelektualna jest nie tylko przejawem zdrowia psychicznego, ale także wywiera na nie korzystny wpływ. Moje niebezpieczne pytanie brzmi: Czy można być intelektualnie uczciwym w kwestii wolnej woli, a jednocześnie zachować zdrowie psychiczne? Za tym pytaniem kryje się coś, co nazwałem ,,intuicją zakazanego owocu” – czy istnieje grupa pytań, które są niebezpieczne nie ze względów ideologicznych, czy też z powodu poprawności politycznej, ale dlatego, że najbardziej oczywiste odpowiedzi na te pytania mogą doprowadzić do dezintegracji naszych świadomych modeli J a? Czy można naprawdę wierzyć w determinizm i nie zwariować?

W odniesieniu do obiektów średniej wielkości o temperaturze około 37°C, takich jak ludzki mózg czy ludzkie ciało, model deterministyczny z pewnością jest trafny. Każdy kolejny stan świata fizycznego jest zdeterminowany przez jego stan poprzedni. Biorąc pod uwagę określony stan mózgu i właściwości środowiska, w żadnym momencie swojego życia nie mogłeś się zachować inaczej, niż się zachowałeś. Zadziwiająco duża część ekspertów, zabierających głos w dyskusji dotyczącej wolnej woli akceptuje ten oczywisty fakt. Chociaż Twoja przyszłość jest sprawa otwartą, prawdopodobnie oznacza to również, że każdą Twoją przyszłą myśl i decyzję należy uznać za zdeterminowaną przez uprzedni stan Twojego mózgu.

Jako osoba dobrze zorientowana we współczesnej nauce wierzysz w prawdziwość tej teorii – jesteś jej zwolennikiem. Jako osoba o szerokich horyzontach interesujesz się nowoczesną filozofią umysłu i może słyszałeś wypowiedzi w rodzaju: ,,Owszem, jesteśmy układami zdeterminowanymi fizycznie. Ale to nie problem, ponieważ w pewnych warunkach nadal możemy twierdzić, że jesteśmy wolni. Liczy się tylko to, żeby nasze działania były powodowane przez odpowiednie procesy mózgowe i aby pochodziły od nas samych. System zdeterminowany fizycznie może być wrażliwy na racjonalne przesłanki i argumenty, na względy moralne oraz na kwestie dotyczące wartości i zasad etycznych, jeśli wszystko to jest odpowiednio wbudowane w jego mózg. Możesz być istotą racjonalną i moralną, o ile Twój mózg jest zdeterminowany fizycznie we właściwy sposób.

Ta idea bardzo Ci się podoba – determinizm fizyczny nie wyklucza wolności. Jesteś również zwolennikiem materialistycznej filozofii wolności. Jako osoba uczciwa intelektualnie i otwarta na dane empiryczne jesteś pewien, że ten tok myślenia musi być słuszny.

A teraz spróbuj sobie wyobrazić, że rzeczywiście tak jest. Spróbuj świadomie doświadczyć faktu, że w żadnym momencie swojego życia nie mogłeś postąpić inaczej. Spróbuj poczuć, że nawet Twoje myśli – niezależnie od tego, jak bardzo wydają się racjonalne czy moralne – są zdeterminowane przez coś, czego sobie nie uświadamiasz ani nie możesz zobaczyć. Robiąc to, zaczynasz majstrować przy świadomym modelu Ja, który Matka Natura ukształtowała z niezwykłą starannością i precyzją w ciągu milionów lat ewolucji. Skrobiesz w ,,powierzchnię użytkownika” własnego mózgu, przesuwając gwałtownie kursor myszy i próbując się dostać do systemu operacyjnego, aby to, co niewidzialne, uczynić widzialnym. Naruszasz integralność swego niepowtarzalnego Ja, próbując pogodzić swoje nowe poglądy – neuronaukowy obraz człowieka – z najbardziej intymnym, wewnętrznym doświadczeniem samego siebie. Jakie to uczucie?
Sądzę, że rozdrażnienie i głębokie poczucie urazy, charakterystyczne dla publicznych dyskusji dotyczących wolnej woli, de facto nie mają nic wspólnego z rozważanymi możliwościami. Wiążą się raczej z (całkowicie uzasadnionym) intuicyjnym przekonaniem, że odpowiedź, która dzisiaj wydaje się nam oczywista, okaże się nie tylko zatrważająca, ale także niemożliwa do wbudowania w nasze świadome modele Ja.

Ani też w nasze społeczeństwa. Silne, świadome doświadczenie wolnej woli jest również instytucją społeczną, ponieważ atrybucja odpowiedzialności stanowi jeden z podstawowych elementów współczesnych społeczeństw otwartych. A przecież wiele osób może spostrzegać tę – dzisiaj oczywistą – odpowiedź jako ideę o jednoznacznie antydemokratycznych implikacjach. Zapewnienie sprawnego funkcjonowania złożonego społeczeństwa wymaga kontrolowania zachowań milionów ludzi. Jeśli jednostki mogą kierować swoim zachowaniem w dużo mniejszym stopniu, niż dotąd sądziliśmy – jeśli procesy kontroli oddolnej nie działają – to kusząca staje się wizja kontroli odgórnej, sprawowanej przez państwo. Oto drugi sposób, w jaki oświecenie może pożreć własne dzieci. Tak, wolna wola to zagadnienie niezwykle niebezpieczne, ale z innych powodów, niż się powszechnie sadzi.

Jedna odpowiedź na “Zakazany Owoc”
  1. Bardzo dobry esej. Temat wolnej woli jest w zabawny sposob kontrowersyjny w roznych srodowiskach. Bardzo ciekawe sa debaty pomiedzy uczonymi Kaliwinistami a uczonymi Arianami czy Katolikami. Jest taki apologeta kalwinizmu, Alex White, ktory w bardzo agresywny sposob debatuje z roznymi przeciwnikami. Oczywiscie sama debata nie wniesie nic do tematu, ale da gleboki wglad w postawy i kontrowersje wokol tematu.

Pozostaw odpowiedź

Page optimized by WP Minify WordPress Plugin